"Dajcie nawet ślepym bawić się w ciuciubabkę!"
Stanisław Jerzy Lec
Sylwestrowy wieczór spędziliśmy w Opolu. Daniel, Gosia, Hania i Nadia jak zawsze przyjęli nas z otwartymi rękami. Ogólna zabawa, radość i harmider. W tym roku bez śniegu, ale i tak było przyjemnie. Dziewczynki poprzebierały się w odpowiednie stroje, szampan właściwie zmrożony, stół z jedzeniem przygotowany. Zabawa skończyła się dużo po 12.00.
WSZYSTKIM ŻYCZYMY UDANEGO 2012 ROKU
niedziela, 8 stycznia 2012
środa, 4 stycznia 2012
No Future Zone
"Nie myślcie, aby urząd przez się zły był i nauka przez się zła była, ale je ludzie zepsuli."Adam Mickiewicz
No Future Zone w skrócie NFZ w majestacie prawa i z poważną miną droczy się z nami i żartuje jak trefniś. Szkoda tylko, że za nasze wspólne pieniądze. Rzecznik, kobietą będąc opowiada farmazony jak to NFZ wszystko sprawdził... jak wszystko zbadał i przeanalizował... i wybrał tańsze czyli droższe. Przecież o to nam wszystkim chodzi, żeby było taniej zawsze i wszędzie. Nie ważne, że wybrane ośrodki mają dofinansowania z PFRON i Oświaty czyli ich oferty należy pomnożyć x3. Nie ważne, że w sumie społeczeństwo czyli MY zapłacimy więcej. Ważne, że NFZ wyda mniej.
Urzędnicy NFZ! wypłaćcie sobie premie. Dobrze wykonana praca. Będzie Wam taniej. My chcielibyśmy lepiej, profesjonalniej, bardziej przyjaźnie. Ja i inne dzieci w podobnym stanie wymagamy profesjonalnej, wyspecjalizowanej opieki. Nie jestem kartką, którą byle urzędnik może wyrzucić do kosza.
Złamałeś nogę? nie martw się NFZ podpisał umowę z prywatnym gabinetem na krańcach miasta... bez połączenia z komunikacją miejską i bez aparatu Rentgena (sic!). Skorzystałbyś z Pogotowia Ratunkowego?, ale tylko z chirurga...cała reszta: kardiolog, ortopeda, stomatolog etc. wyparowali.
Dla NFZ mamy propozycję, która rozwiąże wszelkie problemy: w ogóle nie podpisujcie kontraktów, będzie jeszcze taniej, nic nie wydacie.
Panu Prezesowi NFZ, Pani Rzecznik, osobom odpowiedzialnym za sprawdzanie i weryfikację ofert oraz podpisywanie umów, oraz skrytym parówkożercom mówimy "Stanowcze NIE". Nie zgadzamy się na takie zabawy za nasze wspólne pieniądze. Bawcie się za swoje własne. Walczę z ciemną stroną snu, by kiedyś ujrzeć światło dnia. Nie sądziłem, że Fundusz, który miał pomagać, będzie celowo i z premedytacją narażać moje zdrowie.
Będziemy próbować zmieniać świat wokół nas na lepsze. Jak?
W tym miejscu dziękujemy Kawiorowi, Pani Kamili Perce z Radia Łódź i redakcji popołudniówki Radia Łódź za szybką interwencję i rzetelne podejście do tematu.
Dziękujemy: Szymek po drugiej stronie snu i Rodzice
Poniżej fragment audycji "Puls miasta i regionu" na antenie Radia Łódź. Całość opatrzona była wstępem:
"Rehabilitacja dziecięca - to dziedzina, która wymaga przede wszystkim systematyczności działań. Niestety, w związku z zamknięciem części łódzkich poradni i oddziałów, o tę systematyczność może być trudno. W ciężkiej sytuacji znaleźli się rodzice, którzy chcą rehabilitować swoje dzieci, ale mają coraz mniej możliwości takiego leczenia.
W takiej sytuacji znalazł się pan Konrad, ojciec dwuletniego dziecka z porażeniem mózgowym. Do tej pory korzystał m.in. z usług najstarszej poradni rehabilitacyjnej dla dzieci i młodzieży w Łodzi - przychodni przy ulicy Sojczyńskiego. Ta jednak została zamknięta."
Z dobrych wiadomości: mama obcięła mi włosy. Wyglądam jak Wielki MAO. Zdjęcia niebawem
wtorek, 3 stycznia 2012
Igraszki NFZ
Ja jestem mały. Mój kontakt z rzeczywistością jest ograniczony. Poruszam się w krainie snu. Walka i wysiłek wielu ludzi pozwala mi otworzyć czasem oczy, poczuć świat. Ich praca powinna być wspierana...
Poniżej, krótki opis jak NFZ wspiera opiekę zdrowotną.
http://www.tvp.pl/lodz/informacja/lwd/wideo/02012012-2145/6106801
Czy mogę zrobić coś więcej?
Poniżej, krótki opis jak NFZ wspiera opiekę zdrowotną.
http://www.tvp.pl/lodz/informacja/lwd/wideo/02012012-2145/6106801
Czy mogę zrobić coś więcej?
Okiem taty - Mniej przychodni rehabilitacyjnych
"Głupota sama przechodzi z pokolenia na pokolenie, wiedzę - trzeba przenosić."
Władysław Grzeszczyk
Łódzki NFZ postanowił nie przyznać kontraktów na rehabilitację dzieci w przychodni przy Sojczyńskiego w Łodzi, jak i w Centrum Zdrowia Matki Polki. Kontrakty otrzymała przychodnia na Kraszewskiego i fundacja przy Placu Kościelnym. Dobrze, że chociaż te ośrodki zostały. Przecież można było zlikwidować wszystko. Nikt oczywiście nie pytał rodziców jak to wpłynie na nasze życie i rehabilitację. Wszystko zgodne z prawem i regułami statystyki poza jednym: nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie jak dwie przychodnie obsłużą 2000 miesięcznie przyjmowanych pacjentów z przychodni przy Sojczyńskiego i 40 dzieci rehabilitowanych tam dzień po dniu. Nikt się nie zastanowił gdzie będą rehabilitowane dzieci z wadami serca skoro CZMP nie dostało kontraktu, a przecież ma na miejscu oddział kardiologii dziecięcej który w przypadku zaburzeń w trakcie ćwiczeń mógł udzielić pomocy.
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10877535,Apel_lodzkich_rodzicow__Ratujcie_nasza_przychodnie_.html
http://www.przychodniasojczynskiego.pl/page1.php
http://www.facebook.com/pages/NZOZ-Przychodnia-Rehabilitacyjna-Sojczy%C5%84skiego/119493281438970
Kontrakty dotyczą lat 2012 - 2014.
Narodowy Fundusz Zdrowia powinien chyba zmienić nazwę... bo zdrowia w tych działaniach jak na lekarstwo, którego recepta opatrzona jest stemplem "refundacja w gestii NFZ"
Władysław Grzeszczyk
Łódzki NFZ postanowił nie przyznać kontraktów na rehabilitację dzieci w przychodni przy Sojczyńskiego w Łodzi, jak i w Centrum Zdrowia Matki Polki. Kontrakty otrzymała przychodnia na Kraszewskiego i fundacja przy Placu Kościelnym. Dobrze, że chociaż te ośrodki zostały. Przecież można było zlikwidować wszystko. Nikt oczywiście nie pytał rodziców jak to wpłynie na nasze życie i rehabilitację. Wszystko zgodne z prawem i regułami statystyki poza jednym: nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie jak dwie przychodnie obsłużą 2000 miesięcznie przyjmowanych pacjentów z przychodni przy Sojczyńskiego i 40 dzieci rehabilitowanych tam dzień po dniu. Nikt się nie zastanowił gdzie będą rehabilitowane dzieci z wadami serca skoro CZMP nie dostało kontraktu, a przecież ma na miejscu oddział kardiologii dziecięcej który w przypadku zaburzeń w trakcie ćwiczeń mógł udzielić pomocy.
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10877535,Apel_lodzkich_rodzicow__Ratujcie_nasza_przychodnie_.html
http://www.przychodniasojczynskiego.pl/page1.php
http://www.facebook.com/pages/NZOZ-Przychodnia-Rehabilitacyjna-Sojczy%C5%84skiego/119493281438970
Kontrakty dotyczą lat 2012 - 2014.
Narodowy Fundusz Zdrowia powinien chyba zmienić nazwę... bo zdrowia w tych działaniach jak na lekarstwo, którego recepta opatrzona jest stemplem "refundacja w gestii NFZ"
środa, 28 grudnia 2011
Jest ulotka z wizytówką
"Życie niemal na pewno ma sens".
Albert Einstein
Jest ulotka. Jest też wizytówka. Nasza Kasia zaprojektowała, a Marcin wydrukował. Wszystko ekspresowo. Będziemy rozdawać.
piątek, 23 grudnia 2011
Spokojnych Świąt
Kochani,
zbliżają się święta. Chciałbym z tej okazji życzyć wszystkim przede wszystkim zdrowia i pogody ducha. Święta niech przebiegną rodzinnie i spokojnie. Mikołaje czy Anioły niech nawiedzają Wasze domy z workami prezentów. Dzieci niech śmieją się i bawią, a Wy radośnie spoglądajcie w przyszłość. W chwilach refleksji, koloru niech dodaję Wam ja: Szymek Mikołaj a'la Warhol.
Poniżej Renifer Mateusza - na szczęście. Dla wszystkich. Pod nim, ponieważ każdy może spotkać jutro Mikołaja, fotopomoc w odczytywaniu mikołajowych nastrojów.
Mikołaj frasobliwy - trzeba uważać, może być rózga zamiast prezentów
Mikołaj zamyślony...
Mikołaj szczęśliwy - powiedziałeś wierszyk lub zaśpiewałeś. Będą prezenty.
Dumny Mikołaj. Wszystkie prezenty rozdane.
Śpiący Mikołaj
czwartek, 22 grudnia 2011
Obraz u nowego właściciela
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."
Antoine de Saint-Exupéry
Po południu przy okazji wigilijnego spotkania w FPL mama przekazała obraz z zakończonej licytacji. Wzruszyła się bardzo... Obraz wylicytowała Pani Ewa, jak się okazało koleżanka z mamy pracy, która jako wysłannik FPL pokonała pozostałych uczestników. Dla tych, którzy nie wiedzą FPL ma siedzibę w Kamienicy pod Aniołami. Część tych aniołów zmieniło zdanie i zamiast trwać "nad" postanowiło zamieszkać w środku. Mateo - rzecz jasna - wykorzystał sytuację i uraczył zebranych Sonatiną nr 9 i Różową Panterą. Na szczęście wszyscy przeżyli!
Ośrodek Wczesnego Wspomagania Dzieci Słabowidzących w Łodzi
"Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne, ale trzeba także wyzwolić powołanie."
Antoine de Saint-Exupéry
Co dwa tygodnie spotykam się w Ośrodku Wczesnego Wspomagania na Dziewanny w Łodzi. Jest to ośrodek rehabilitacyjny, a jednocześnie szkoła z internatem dla dzieci niewidomych i niedowidzących. Zaczynamy o 9.00: koloroterapia, fizykoterapia, spotkania z psychologiem, logoterapia, muzykoterapia. Można się zmęczyć. Co dziwne, a powinno być normalne to zaangażowanie prowadzących zajęcia, rzadko spotykane. Dzieci są na pierwszym miejscu, prowadzący zajęcia z fantastycznym wyczuciem i co dziwne nie czuć "przychodnianej" atmosfery. Pani Ewie z zespołem udało się stworzyć raczej domową. Zupełnie zaskakujące! Pewnie ma to związek z powołaniem i zaangażowaniem. Dzisiaj co prawda byłem wyjątkowo senny, ale terapeutki spokojnie i cierpliwie próbowały mnie wybudzić. Jak zobaczycie zdjęcia nie zawsze z moją aprobatą.
piątek, 16 grudnia 2011
Lampa uruchomiona!
Lampa złożona i uruchomiona! Działa! Dzisiaj pierwsza dawka. Każdy kolor po 5 minut. Na koniec światło białe bez polaryzacji. Światło czyste i silne. Niech moc światła będzie z nami!
PS. Mateo zdał egzamin semestralny z instrumentu! Grał o 15.00. Wyniki ogłoszono o 17.00. Ocena: bardzo dobry. Denerwował się bardzo. Teraz czeka na obiecaną figurkę Jake'a Sully z Avatara i pizzę, która przyjedzie za 10 minut.
Z ostatniej chwili. Lampa już w domu.
Lampa ze statywem już w domu. Pani Jola Celej dołożyła jeszcze sterownik zasilania. Bardzo dziękujemy. Teraz aklimatyzacja i wieczorem pierwsze próby.
Mateusz ma dzisiaj egzamin z instrumentu i się denerwuje. Jak zwykle przed egzaminem nic nie wychodzi. Egzamin od 15.00. Wszyscy trzymamy kciuki.
środa, 14 grudnia 2011
Lampa do koloroterapii zamówiona!
"Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek."
Jean-Paul Sartre
DZIĘKUJEMY! Z CAŁYCH SIŁ. Dzisiaj zamówiliśmy lampę, która być może obudzi moje oczy. Może dzięki niej mój mózg zechce widzieć. Po pierwsze Magdzie - kangurzycy z Australii, która zaskoczyła nas odejmując mowę i oddech. Tata na dłuższą chwilę zaniemówił... Po drugie Ani i Bartkowi oraz ich cioci (pani doktor zaskoczyła nas tym bardziej). Firmie BNS IT S.C. oraz Bocianom: Natalii i Adrianowi za niespodziewane wsparcie! Na koniec Pani Jolancie Celej oraz firmie Tantum S.J za ludzkie podejście do handlu i zrozumienie sytuacji... Podziękowania również dla Pana Fredericka Bottgera z Q.Products AG za rzeczowe wyjaśnienia i zaproponowanie lampy właściwej, a nie najdroższej i skierowanie do p. Celej.
Temat lampy do pobudzania wzroku przy pomocy kolorów przewijał się od września 2010, kiedy to miałem pierwszy kontakt z Ośrodkiem Wczesnego Wspomagania Rozwoju Dzieci Słabowidzących i Niewidomych w Łodzi. Niestety wizyty raz na dwa tygodnie nie mogły przynieść oczekiwanych efektów. Pojawiła się myśl o zakupie lampy do domu, żeby terapię światłem prowadzić częściej i systematycznie. Dzisiaj dzięki Waszemu wsparciu lampa została zamówiona i miejmy nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu stanie się światłość niespolaryzowana. Nie daje to oczywiście gwarancji widzenia, ale jest nadzieja i szansa, że światło i kolor zmuszą mózg do widzenia.
Czekamy zatem na przesyłkę. Zainteresowanym polecamy film:
niedziela, 11 grudnia 2011
Możesz pomóc! Przekaż 1% podatku za rok 2011
W tym roku zaczynamy trochę wcześniej, żeby dotrzeć do jak największej liczby wojowników światła. Jeżeli jeszcze nie wybrałeś, możesz pomóc przekazując 1% podatku i treść poniższej prośby...
Spartans! AaaUuu
Spartans! AaaUuu
TK głowy
Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy, czym innym.
Stanisław Jerzy Lec
Fragment tomografii komputerowej... te białe miejsca to niedobrze, te czarne pola na środku i po prawej stronie również. Wiemy co mamy, nie wiemy co mieć będziemy. To chyba dobrze, bo jest nadzieja na odbudowę. Mimo tylu starań tak niewiele wiemy o mózgu.
niedziela, 4 grudnia 2011
"Jeśli jest noc, musi być dzień, jeśli łza – uśmiech."
Jan Twardowski
Po przeziębieniu i neurochirurgii powoli wracamy do "normalnego" rozkładu dnia. W sobotę o 9.00 stawiła się Ania i jak to ma w zwyczaju męczyła mnie okrutnie. Ciekawe jak sama zniosłaby te wszystkie ćwiczenia? No, ale to w końcu dla mojego dobra. Po ćwiczeniach mama dopełniła całość inhalacjami, porcją leków oraz jedzeniem i piciem. Po wszystkim wreszcie mogłem chwilę odpocząć. Niestety spokoju nie daje mi epilepsja. Ciemna strona snu strasznie się uparła, a po rezonansie wiemy, że ma duże pole do popisu i zbytnio nie musi się wysilać żeby szkodzić.
Jan Twardowski
Po przeziębieniu i neurochirurgii powoli wracamy do "normalnego" rozkładu dnia. W sobotę o 9.00 stawiła się Ania i jak to ma w zwyczaju męczyła mnie okrutnie. Ciekawe jak sama zniosłaby te wszystkie ćwiczenia? No, ale to w końcu dla mojego dobra. Po ćwiczeniach mama dopełniła całość inhalacjami, porcją leków oraz jedzeniem i piciem. Po wszystkim wreszcie mogłem chwilę odpocząć. Niestety spokoju nie daje mi epilepsja. Ciemna strona snu strasznie się uparła, a po rezonansie wiemy, że ma duże pole do popisu i zbytnio nie musi się wysilać żeby szkodzić.
środa, 30 listopada 2011
Aukcja zakończona
"Naprawdę istnieje tylko jedna radość: obcowania z ludźmi."
Antoine de Saint-Exupéry
Aukcja dobiegła końca. Z wielką wdzięcznością i przyjemnością informuję, że obraz wylicytowała DORISMYSZA czyli Pani Ewa. Pani Ewo serdeczne podziękowania. Jeszcze raz Dziękuję Pani Ani Wrodyckiej za przekazanie obrazu oraz Kasi Nykiel za przygotowanie pięknego plakatu informacyjnego. Dziękuję również wszystkim licytującym i odwiedzającym aukcję. Jesteśmy 1 kroczek bliżej zakupu lampy.
wtorek, 29 listopada 2011
Rezonans magnetyczny
"Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć."
Paulo Coelho
Zwariowany dzień. Rezonans magnetyczny miał pokazać obraz mojego mózgu, ale żeby tak się stało potrzebna była tzw. "droga" czyli wenflon. Pielęgniarki podjęły próby, nawet kilkanaście i nie dały rady. Anestezjolog stwierdził, że nie będzie znieczulał w aortę, bo to niebezpieczne. Wtedy mama zasugerowała, żeby poprosić pielęgniarki, z pediatrii, które mnie znają i nie miały problemów z wenflonem. Pewnie się domyślacie, że ten pomysł spotkał się z dużym oporem materii... Na szczęście oddziałowa poszła po rozum do głowy i poprosiła o pomoc pielęgniarki z pediatrii i udało się. Miałem wenflon i rezonans się odbył. Szczęśliwie wynik nie zmusił neurochirurgów do natychmiastowych działań. Nie zdecydowali o konieczności założenia mi w głowie zastawki - na razie. Zmiany są bardzo poważne i rozległe, ale nie ma zagrożenia życia. Wróciłem do domu, tata zmył ze mnie szpitalny zapach. Odpoczywam!
Paulo Coelho
Zwariowany dzień. Rezonans magnetyczny miał pokazać obraz mojego mózgu, ale żeby tak się stało potrzebna była tzw. "droga" czyli wenflon. Pielęgniarki podjęły próby, nawet kilkanaście i nie dały rady. Anestezjolog stwierdził, że nie będzie znieczulał w aortę, bo to niebezpieczne. Wtedy mama zasugerowała, żeby poprosić pielęgniarki, z pediatrii, które mnie znają i nie miały problemów z wenflonem. Pewnie się domyślacie, że ten pomysł spotkał się z dużym oporem materii... Na szczęście oddziałowa poszła po rozum do głowy i poprosiła o pomoc pielęgniarki z pediatrii i udało się. Miałem wenflon i rezonans się odbył. Szczęśliwie wynik nie zmusił neurochirurgów do natychmiastowych działań. Nie zdecydowali o konieczności założenia mi w głowie zastawki - na razie. Zmiany są bardzo poważne i rozległe, ale nie ma zagrożenia życia. Wróciłem do domu, tata zmył ze mnie szpitalny zapach. Odpoczywam!
poniedziałek, 28 listopada 2011
Klinika Neurochirurgii
"Szczęśliwy ten, kto godzi się z przeciwnościami, jakie zsyła mu los."
Mikołaj Gogol
No to jestem. Znowu CZMP. Tym razem klinika neurochirurgii. Czekam na rezonans magnetyczny. Oddział wspólny dla dzieci i dorosłych. W sali czwórka dzieci, mamy śpią na matach na podłodze... XXI wiek, krąg kultury łacińskiej, grecka spuścizna, a tu jak na Dworcu Centralnym w Warszawie. Brakuje tylko gołębi. Mam nadzieję, że na rezonansie się skończy i wrócę do domu.
sobota, 26 listopada 2011
Neurochirurgia
"Czym niżej upadasz, tym mniej cię boli."
Stanisław Jerzy Lec
Dwa razy Warszawa i dwie wizyty u specjalistów. Czary się skończyły, wątpliwości rozwiały. Będzie trudniej...wiedza ma dwa oblicza: bezlitośnie obnaża, ale też uspokaja. EEG nie pozostawia złudzeń - zapis hipsarytmiczny. Ciemna strona snu jest silna, silniejsza niż przypuszczaliśmy. Wiemy dużo, wydaje się, że zbyt dużo, żeby mieć nadzieję i walczyć, a jednak ani ja, ani wojownicy światła nie poddamy się. W poniedziałek neurochirurgia i rezonans magnetyczny. Co dalej? Nie wiem.
niedziela, 20 listopada 2011
THINK PINK
Dziś w ramach blogowej przerwy w informowaniu co dzieje się po ciemnej stronie snu THINK PINK ( i nie chodzi wcale o kolor) z jasnej strony życia. Bez cytatów, bez wielkich myślicieli, bez leków, wyników badań, padaczki... Dziś dwa filmiki z nie całkiem ukrytej kamery. Mateusz w trakcie ćwiczeń. Posłuchajcie i popatrzcie sami co ja muszę przechodzić dzień w dzień. Mój brat znalazł doskonały sposób, którym próbuje mnie obudzić. Chyba całkiem nieźle się bawi?
czwartek, 17 listopada 2011
Dobre wieści - 1% za rok 2010!
"Jestem w ciemności i próbuję widzieć jasno."
Albert Camus
Kochani! Dobre wieści. Fundacja "Zdążyć z pomocą" otrzymała w końcu września zebrane pieniądze z przekazanego 1% podatku i 15 listopada rozliczyła je na konta podopiecznych. Również moje konto zostało rozliczone.
W tym miejscu po raz kolejny WSZYSTKIM pragnę podziękować. 598 osób przekazało 1% podatku na moje leczenie. Wraz z rodzicami jesteśmy zaskoczeni i poza podziękowaniami nie umiemy wyrazić wdzięczności. Całość przeznaczymy na lekarstwa i rehabilitację. Możliwe, że uda się również sfinansować część sprzętu rehabilitacyjnego.
Mimo wielu przeciwności takie wiadomości budują i dają siły do dalszej walki z ciemną stroną snu.Uświadamiają mi jak wiele osób zaangażowało się w pomoc i jak myśli wielu krążą wokół mojej osoby. Mam nadzieję, że los pozwoli mi kiedyś odwdzięczyć się...
Nazwa - czyli rozpoznanie
"Dużo rzeczy nie powstało z niemożności ich nazwania."
Stanisław Jerzy Lec
Ta "rzecz" jest. Mimo, że nikt jej nie chciał. Dostała teraz nazwę, która od pewnego czasu powtarza się w opisach neurologicznych. Ta "rzecz" to już nie tylko przyczyna czyli toksoplazmoza, to nie tylko padaczka czy tez powiększone komory mózgowe. Doszła nowa eufemistycznie mówiąc "jednostka chorobowa" czyli mózgowe porażenie dziecięce... Czy to coś zmienia? Na szczęście nie, bo od samego nazwania nic się nie zmieniło.
środa, 16 listopada 2011
Aukcja
"Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielenie pomocy bliźniemu."
Mikołaj Gogol
Pani Ania Sidorkiewicz - Wrodycka przekazała obraz olejny o wdzięcznym tytule DREAM II i jest to z pewnością odzwierciedlenie jasnej strony snu. Obraz ten został przekazany z myślą przeprowadzenia aukcji. Zebrane środki przeznaczymy na zakup lampy do koloroterapii Qlite N200 - diabelsko drogiego urządzenia, które może obudzi moje oczy. Obraz ma wymiary 87cm x 87cm. Oprawiony jest w drewnianą ramę.
Wszystkich chętnych zapraszamy do licytacji http://allegro.pl/show_item.php?item=1941132034
Pani Ani z całego serca dziękujemy.
niedziela, 6 listopada 2011
Minął tydzień
Nigdy nie trać cierpliwości - to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi.
Antoine de Saint-Exupéry
Wreszcie objawy przeziębienia i pobytu w szpitalu chyba ustępują. Jestem trochę bardziej aktywny. To zasługa również pogody, słońce i wyższe ciśnienie zdecydowanie pomagają mi wyrwać się z objęć snu. Dzisiaj tak szeroko otworzyłem oczy jakbym widział. Gdyby było to takie proste to pewnie otwierałbym te moje oczy z całych sił, a tak nadal czekam z nadzieją, że po kolei, wszystko się włączy i zacznie działać.
sobota, 29 października 2011
Wróciłem!
Udało się. Wypuścili mnie. Infekcja opanowana, parametry ustabilizowane, wskaźniki poprawne. Jestem w domu. Zamiast pomp, alarmów i innych szpitalnych dźwięków znów mogę słuchać Mateusza grającego na akordeonie. Właśnie męczy różową panterę. Kot Elwood mruczy znajomo. Znów dzień wygląda "normalnie". Ćwiczenia, inhalacje, leki, zajęcia z Anią. Mama i tata w zasięgu ręki. Wszędobylski brat. Mimo, że otacza mnie ciemna strona snu i tak czuję różnicę.
Teraz dwa tygodnie spokoju. 15.XI wracam na neurochirurgię. Na początek pobyt trzydniowy i rezonans magnetyczny. Reszta zależeć będzie od wyników.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































