wtorek, 9 lipca 2013

Turniej rycerski!

"Posąg twój będzie lud otaczał mnogi,
Ten napis twarde zachowają głazy:
Tu leży rycerz, co walczy bez trwogi
I żył bez skazy."

Julian Ursyn Niemcewicz





Rycerze w pełnych zbrojach. Walczący konno i pieszo. Szczęk stali i łamanych kopii. Tętent koni. Nawe ja nie widząc pola bitwy byłem zainteresowany.  Wszak bitwa była dynamiczna i zaciekła. Bartek i Mateusz również byli podekscytowani. Jako jedni z nielicznych dopingowali Krzyżaków zgodnie z duchem wali. Zaciąg krzyżacki prezentował się zdecydowanie okazalej choć przegrał wszystkie konkurencje. Pewnie zbroje i insygnia zrobiły na chłopakach wrażenie. Walki nie były teatralne, a upadki udawane. Topory, tasaki, miecze poszły w ruch, a rycerstwo walczyło do upadłego. Krew na szczęście się nie polała. Ja w tym czasie zjadłem obiadek. Przecież nie mogłem do domu wrócić z pustym brzuchem. Grunt to spokój. Jakby co, to przecież tata mnie obroni. Dzień na powietrzu służył mi doskonale. Było ciepło i słonecznie, a jaszmije rykoświstąkały…










poniedziałek, 8 lipca 2013

Ptasi los

"Ptak woli zwykłą gałązkę, niż złotą klatkę."

przysłowie rosyjskie

Niedziela była równie intensywna. Pojechaliśmy do Uniejowa na turniej rycerski. Wszystko żeby zająć Matusza i Bartka. Dwóch 11-latków ma dużo pomysłów i energii, a taki turniej potrafi chłopców zainteresować. Nie tylko małych...Poza walkami rycerzy odbył się również pokaz sokolników. Orzeł, sokół, kondor, puchacz, pustułka prezentowały swoje umiejętności łowieckie. Piękne i silne. I niby wszystko w porządku. Zadbane, dobrze odżywione i traktowane przez sokolników ... tylko te pęta na nogach. Chłopakom się podobało, bo przecież trudno nie zachwycić się pięknem tych ptaków. My zdecydowanie wolimy oglądać takie ptaki na wolności. Bez rzemieni na nogach i bez kapturów na głowach. Wolny ptak jest o tą wolność piękniejszy, a i spotkanie z wolnym ptakiem więcej warte.  Nic tak nie cieszy jak widok orła przedniego w górach , krążącego nad dolinami w poszukiwaniu zdobyczy lub puchacza obserwującego teren. Patrząc na uwięzionego ptaka widać tylko klatkę. Choćby była złota, klatką pozostanie, w której nawet mały koliber nie zazna swobody. Ale my przecież jestesmy Biebrznięci...











niedziela, 7 lipca 2013

Jak to w sobotę

"Dzieciństwo jest jedyną porą, która trwa w nas całe życie."

Ryszard Kapuściński

Wczoraj Helenka z Jadzią. Dziś do Mateusza przyjechał Bartek. Zabawa trwała do 1.00. Lego i Gwiezdne Wojny to wystarczające powody do zabawy. W przerwie zaliczony tor kartingowy i saneczkowy. Jak widać nie tylko ja dziś miałem dobry dzień. Jutro basen i turniej rycerski w Uniejowie. Chyba się nie będą nudzić...











sobota, 6 lipca 2013

Wyciągnij szota!

"Życia nie da się wyrazić przez stan, lecz przez ruch"

Antoine de Saint-Exupéry 

Kto żegluje ten pewnie wie, że szoty powinno się wyciągać szybko, gdy padnie taka komenda. Z ludźmi już się tak nie da. Szczególnie jak całą zimę chorują małe dziewczynki. Długo to trwało, ale wreszcie się spotkaliśmy. Helenka i Jadzia odwiedziły mnie wczoraj. Były zabawy, muzyka i ruch. Dziewczynki chyba się nie nudziły. Moje piłki rehabilitacyjne i wałki to doskonałe zabawki. Huśtawka też się przydała, a magii pianina nikt się przecież nie oprze. Mam nadzieję, że jeszcze mnie kiedyś odwiedzą.






 Każdy gra na czym potrafi...

Być świadomym

"Każdy ma taki świat, jaki widzą jego oczy."

Jose Saramago

Pięknie. Przecież ja nie widzę. Czy to oznacza, że nie mam świata, swojego świata?
Dziś jestem bardzo aktywny i przytomny. Śmieję się i reaguję na dotyk. Tata aplikuje mi kurację stymulującą. Dotyka i masuje moje  żebra i brzuch, a ja się śmieję. Jak przestaje to wyginam się i dopominam się o więcej. I wołam!. Tata wraca i dalej się ze mną bawi. Dwie godziny takiej zabawy, obiadek i zasypiam. Potem znów się budzę z szeroko otwartymi oczami. Dzisiaj jestem i jestem tego świadomy.


środa, 3 lipca 2013

Brat Mat

"Najbardziej zasadniczym rodzajem miłości, który stanowi podstawę wszelkich innych typów miłości, jest miłość braterska. "

Erich Fromm

To zadziwiające jak bracia mogą być ze sobą związani. Przecież nie mogę z Mateuszem porozmawiać, bo nie umiem. Przekazywanie emocji, stanów, myśli, wyobrażeń też mam utrudnione. Mówiąc szczerze mocno ograniczone. Radzę sobie jak mogę, ale to przecież daremny trud raczej. Nikt poza mną tak na prawdę nie będzie wiedział co się dzieje w mojej głowie. Tylko jak to zinterpretować i jak przekazać? Bezużyteczna ta wiedza, bez słów, bez gestów... a mimo to wiem kiedy Mateusz jest obok. Wiem kiedy się bawi, wiem kiedy gra, wiem kiedy się śmieje. Jak nikt inny potrafi mnie rozbudzić i jak nikt inny potrafi dzielić ze mną sen. Ja po ciemnej stronie snu, Mateusz po jasnej...

niedziela, 30 czerwca 2013

Śpioch

"Żyj tak, aby znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."

Julian Tuwim

Dziś śpię... pogoda i ciśnienie robią swoje. Przebudzam się tylko na jedzenie. Nie ma sposobu, żebym nie spał. Mam śpiocha i już! Kot też nie próżnuje. Taka leniwa niedziela.  Mogłoby być jednak zdecydowanie cieplej i przyjemniej na zewnątrz, a tak nie ma szczególnego powodu na zbytnią aktywność. Nic nie pomaga. Ani rozmowy, ani muzyka, ani próby zmuszania mnie do ruchu. Śpię i już. Rodzice się poddali i pozwolili mi spać do woli. Nic na siłę. Dziś taki dzień.

piątek, 28 czerwca 2013

Wakacje

" doświadczenie nauczyło mnie szanować ludzką pracę bardziej niż cokolwiek innego;"

Eduardo Mendoza

Mateusz właśnie zakończył rok szkolny. Czwarta klasa zaliczona. Dumny piątoklasista prezentuje pierwsze poważne świadectwo. Uczciwie się napracował. Zadowolona mina mówi chyba wszystko. Brawo Mateusz! Fajnie mieć brata. Ja po cichu powiem Wam, że zostałem przedszkolakiem! Po wakacjach kilka godzin dziennie spędzę w przedszkolu dla dzieci takich jak ja. Ciekawe co się będzie działo. Mama będzie miała trochę więcej czasu dla siebie.

środa, 26 czerwca 2013

Dobrze, że są...

"...oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem."

Antoine de Saint-Exupéry

W tej materii nic się nie zmienia... nadal nie widzę. Nie ma wątpliwości, że wzrok pomógłby mi rozwijać się szybciej. Światło, ruch, kolor. Na razie jednak mózg nie chce widzieć. Może kiedyś. Teraz zaś spadło ciśnienie, pada. Niskie ciśnienie to raj dla ciemnej strony snu. Znów jestem senny i dopada mnie więcej ataków padaczki - 8 dziennie. A było już ich mniej i były słabsze. Każdy atak uszkadza mój i tak już poobijany mózg. Niestety nie bardzo jest na to rada. Ataków nie pamiętam, przenoszą mnie w inny świat, którego nie potrafię opisać, a że nie widzę to nawet na te ataki nie patrzę. Patrzą za to rodzice. Nic nie mogą zrobić poza czuwaniem, żebym sobie krzywdy nie zrobił. Przytulą, cierpliwie przeczekają każdy atak i przywitają z uśmiechem, gdy epilepsja rozluźni pęta. Z uśmiechem, cierpliwością i miłością mimo, że łzy same cisną się im do oczu, a dusza krzyczy bezradnie. Dobrze, że są przy mnie.