piątek, 25 stycznia 2013

Blog roku...

Ciemna Strona Snu

Krótko o blogu:
 
Ciemna Strona Snu to świat Szymka, z którego próbuje się wyrwać. To zapis codziennych zmagań małego dziecka z porażeniem mózgowym z jego perspektywy. To zapis życia Szymka, rodziny i przyjaciół. Bez epatowania chorobą... miłej lektury
www.ciemnastronasnu.blogspot.com 
 
II etap – Głosowanie – nominowanie blogów do oceny przez Kapitułę Konkursu

Wszystkie zgłoszone blogi przejdą do II etapu Konkursu. Będzie on polegać na głosowaniu SMS. W jego efekcie do kolejnego etapu Konkursu – oceny przez Kapitułę Konkursu – przejdą blogi, które otrzymają największą liczbę głosów.  
24.01.2013 - 31.01.2013 - nominowanie blogów (głosowanie SMS)
 
No to wydało się. Zgłosiliśmy bloga do konkursu. Teraz wszystko w waszych rękach. Jeżeli możecie to zagłosujcie!. Mama już wysłała...
 
  Wyślij SMS o treści A00307 Na numer 7122 koszt 1,23 brutto
 

czwartek, 24 stycznia 2013

Uśmiech dla Was

 "Jest tylko jedno lekarstwo na duże kłopoty - małe radości."

Karl Heinrieh Waggerl

 Na dziś. Dla Was. Wielki uśmiech. Pewnie oglądając zdjęcie Wy też się uśmiechacie. To bardzo dobrze. Przecież nie samą rehabilitacją i chorobą człowiek żyje, a nawet jeśli to są takie momenty jak ten na zdjęciu, gdzie chyba i ja jestem szczęśliwy. To takie moje wewnętrzne szczęście, o którym nie opowiem słowami. Mam tylko nadzieję, że sam uśmiech powie więcej niż ja powiedziałbym gdybym mógł mówić, że warto walczyć, warto ćwiczyć, nie poddawać się. I warto o tym pisać, dla Was, dla mnie. Mimo, że ciężkich chwil nie brakuje, nie starcza czasu i sił. Jest za to miłość, determinacja, wiara i nadzieja. Są i przyjaciele, wierni kibice, wytrwali czytelnicy.

środa, 23 stycznia 2013

Akcja Masakracja

"Walka jest ojcem wszelkiego stworzenia."

Heraklit z Efezu

Czyli Ania po prostu. Specjalistka od niewygodnych ustawień, pozycji i zmuszania do wysiłku. Sami widzicie ten uścisk  na zdjęciu i moją jednoznaczną chyba w wyrazie minę. Czego nie widzicie i nie słyszycie? Te wszystkie ćwiczenia opatrzone są miłym, spokojnym i ciepłym głosem Ani... "dobrze Szymku, brawo misiuniu" albo mocniejszym "dawaj, jeszcze jeszcze, mocniej... próbuj" Cała Ania. Nie pozwala na wagary, lenistwo. Nie ma usprawiedliwień, zwolnień z zajęć, wymówek. Ale nie ma się co dziwić, że cieszę się na te spotkania, bo to troszkę już moja Ania.

1% Ulotka


"Przyjaźń to nie tylko wspaniały prezent, lecz także ustawiczna praca. Większość przyjaźni nie urywa się, tylko więdnie."

- Ernst Zacharias

Jest i ulotka. Niespodzianka od Kasi i Rafała. Sami widzicie, że bardzo ładna i ma wszystko co ulotka mieć powinna. Rozdajemy, wysyłamy. Przecież 1% z podatku to moja rehabilitacja.
Dla wszystich na pewno nie wystarczy, ale dla chętnych mamy wersję pdf. Jeśli możesz przesłać informacje do kogoś kto może przekazać 1% napisz (dzibrill@gmail.com). Wyślemy wersję pdf.

1% Wizytówki

 
"Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość."

Andre Malraux
Ja zaś dostałem niespodziewany prezent od CSP DRUKARNIA CYFROWA Wizytówki z danymi do 1%, które mama dzielnie rozdaje. Wizytówka ładna - projektu Kasi - i ładnie wydrukowana. Papier, kolory wszystko doskonałe. Tak mówi mama. Ja przecież jeszcze nie widzę. Bardzo dziękuję chłopakom z CSP. Większość już rozdana. Mam nadzieję, że przyniosą efekt. Okazuje się, że kolor robi większe wrażenie niż czarno-białe kserówki. Tym bardziej wdzięczny jestem drukarni za pomoc

niedziela, 13 stycznia 2013

Ja się nie bawię...

"Człowiek, który stale jest poważny i nie pozwala sobie na chwilę wytchnienia i zabawy, zwariuje w końcu, wcale o tym nie wiedząc."

Herodot

Ja się nie bawię...zabrzmiało dwa posty niżej. To w rzeczy samej zastanawiające. Dzieci w moim wieku głównie się bawią. Ja się leczę, a dokładniej jestem leczony. I nie o to chodzi, że mam tak dużo zajęć. Tak musi być. Nie bawię się, bo nie potrafię. Nie bawię się,  nie biegam, nie hałasuję, nie rozrabiam, nie widzę, nie chodzę, nie siedzę. Nie robię tylu rzeczy..., a jednak zdarza się, że się uśmiecham, zdarza się, że jestem pogodny. Potrafię spać jak każde zmęczone dziecko. Zasypiam jak po szaleńczej zabawie. Mocno i spokojnie. Czuję jak dziecko, nie udaję, nie oszukuję.
Nie widzę, nie chodzę, nie siedzę. Świadomość tego stanu, a dokładniej braków może odbierac chęci do pracy i wysiłku. Może osłabiać nadzieję. Jednak zdarza się, że dzieci z korowym uszkodzeniem wzroku  zaczynają w końcu widzieć. Zdarza się, że po kilku latach siadają i zaczynają chodzić. Niektóre nawet mówią, więc chyba nie ma sensu się poddawać. Trzeba pracować, ćwiczyć i mieć nadzieję..., że jak inne dzieci może kiedyś powiem "mama", powiem "tata". Może usiądę, a nawet wstanę. Może będę chodził... może zacznę się bawić.

Nowe Ortezy

"Żak bez księgi, żołnierz bez rynsztunku, rzemieślnik bez naczynia - nic nie wskórają."
  
Jan Żabczyc

Mama odebrała nowe ortezy. Ze starych zacząłem wyrastać. Trzeba przyznać, że specjaliści z ORTOPRO się przyłożyli. Świetny profil, wygodna wyściółka, szerokie paski. No i te czaszki! Żal zakrywać nogawkami.

sobota, 12 stycznia 2013

Rytm dnia

"Prawdziwe szczęście jest rzeczą wysiłku, odwagi i pracy."

Honoriusz Balzac

Minął kolejny tydzień. Jak zwykle pracowity. Dzień po dniu  ten sam rytm, o ile nie ma zaburzeń w postaci choroby, bądź szpitala. Wszystko prawie normalnie jak u wszystkich dzieci...z jednym wyjątkiem. Zabawa, a dokładniej jej brak. Ja się sam nie bawię... nie potrafię.



Zwykle dzień wygląda następująco:

7.00 pobudka. Ostatnio budzę się sam nawet wcześniej i pomrukuję, żeby wszyscy wiedzieli , że już czuwam
7.15 pielęgnacja, czyli mama robi wszystko to czego dzieci nie lubią.
8.00 Leki i śniadanko
9.00 ćwiczenia, rehabilitacja
11.00 pielęgnacja
11.30 deserek
12.00 - 14.00 odpoczynek
14.00 Obiad, leki
15.00 pionizator, lampa, huśtawka lub inne ekstrawagancje, które mamie wpadną do głowy
16.00 odpoczynek
17.00 podwieczorek
19.00 kąpiel
20.00 leki, kolacja
21.00 zasypiam

środa, 9 stycznia 2013

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę!

"Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę"

Maksymilian 'Maks' Paradys

Co zrobić? Można tylko czekać i mieć nadzieję, że to się zmieni, ale czekając można również spotykać się z Eweliną (ależ to brzmi... :) ). Ewelina to księżna ciemności, tyflopedagog, oligofrenopedagog (podobnie jak Ania Masakracja) i tragarz dwóch potężnych toreb. W torbach zaś lampa fluorescencyjna, lampy zmieniające kolory, masa plansz z różnymi wzorami, koraliki różnokolorowe, opaski odblaskowe z lampkami i masa innych kolorowych i hałaśliwych drobiazgów. Jednym słowem kolorowe jarmarki. 1001 drobiazgów jeśli jeszcze ktokolwiek pamięta takie sklepy. Ta właśnie Ewelina zamyka się ze mną w ciemnej łazience (to znowu brzmi dziwnie...) i męczy mnie tymi swoimi lampami i planszami. Niby ma to pobudzić mój wzrok. Pożyjemy.... to może wreszcie zobaczymy. Ostatnie spotkanie trochę Ewelinie utrudniłem. Pogoda nie jest zachęcająca i ciemna strona snu zabrała mnie na trzy dni. Śpię i mało jem. Trzeba przeczekać. Są też i dobre symptomy. Ania Masakracja stwierdziła, że wzmocniłem sobie plecy i częściej się prostuję. To kolejny malutki kroczek, żeby utrzymać głowę i zacząć myśleć o samodzielnym siedzeniu.


Big Shot

"Jesteście interesujący, bo się interesujecie. Jesteście kochani, ponieważ potraficie kochać i ponieważ w sobie samych i w innych ludziach kochacie życie."

Erick Fromm

To mocne otwarcie, Big Shot (Wielki Szot). Pierwsze trafienie i nie kulą w płot, nie na wiwat, nie w powietrze. Mocne i silne jak szoty trzymające żagle. 
Szybka jak próby prędkości na wyschniętym szocie. (dla niewtajemniczonych SZOT to również słone jezioro). Pierwsza propozycja aukcyjna już jest. Wszystko roztrzygnie się szczęśliwie 13.01 - czyli razem z WOŚP...



poniedziałek, 7 stycznia 2013

Ciemna Strona snu Album - uzupełnienie


"Nie ma dokumentu, więc nie ma i człowieka."

Michaił Bułhakow

Będąc po ciemnej stronie snu zapominam o oprawie. Lepiej przecież kiedy oczy widzą. Moje nadal nie chcą się obudzić stąd i może prezentacja albumu była mizerna.. Pytania co znajduje się w środku albumu padły jednak. To jeszcze raz... 60 zdjęć na ładnym papierze z okładką zaprojektowaną przez Huberta. Specjalny wkład z autografem. Ponieważ była Lewa ręka ciemności Ursuli K. Le Guin to i podpis lewą dłonią złożony. Okładka i kilka stron poniżej. 








Szymon Słodowy

"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki – i nic nie słychać."
Julian Tuwim
2013 - rok Juliana Tuwima

 
 Pamiętacie Adama Słodowego i jego programy "Zrób to sam"? Dwadzieścia cztery lat nadawania w TVP. Setki pomysłów jak w ówczesnej rzeczywistości wykonać samemu proste zabawki, urządzenia. I ten legendarny wskaźnik. Nie jakiś tam teleskopowy, czy laserowy, tylko wycięta biała strzałka na patyku... Podobno potrzeba jest matką wynalazku, a może to brak prostych rozwiązań? Dziś Szymon Słodowy proponuje wykonanie prostego odsysacza do śliny. Takiego jak na zdjęciu. Rzecz prosta, tania i bardzo użyteczna, przy nadmiernym ślinieniu, rosnących zębach itd.
Do złożenia potrzebna jest duża gruszka gumowa z miękką końcówką nr 11 do odsysania nosa (koszt ok 12zł).
Taka gruszka do odsysania śliny się nie nadaje. Będzie przywierać do języka i dziąseł. W związku z tym odcinamy końcówkę. Do kompletu potrzebujemy jeszcze opaskę zaciskową i końcówki odsysacza stomatologicznego. (paczka 100szt - 8zł). Poniżej zestaw montażowy:
Końcówka stomatologiczna ma odpowiednią średnicę i końcówkę zapobiegającą przysysaniu się zestawu do języka czy wewnętrznej strony polików.

Wkładamy rurkę stomatologiczną do gruszki i zaciskamy opaską. Całość złożona w 5 minut. Gruszka ze zdjęcia służy mi od dwóch lat. Wymieniamy co jakiś czas końcówki.


niedziela, 6 stycznia 2013

Ciemna Strona snu - Album

"Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw."

Albert Einstein


Bardzo nieśmiało, ale zapowiem. Tata i mama dokonali wyboru. Hubert zaprojektował okładkę i poskładał w całość, którą wydrukował Marcin. Chłopaki dzięki! Jest pięć specjalnie sygnowanych przeze mnie egzemplarzy. Nr 5 już na aukcji. Co w środku? 60 pięknie wydanych zdjęć... w większości tych blogowych, ale nie tylko. Rozpoczynamy aukcję egzemplarza nr 5:



Jeżeli będziecie chcieli jednak zobaczyć przed zalicytowaniem co jest w środku, piszcie!

Wózek Gemini Vermeiren

"Wszystko jawi mi się jako konstrukcja."

Franc Kafka

Gemini - wózek, którego używam od prawie roku. Jak na wózki rehabilitacyjne jest jednym z tańszych  - podstawowa wersja to wydatek 1800zł. Zapomnijcie o kołderkach, daszkach... wszytskie dodatki -  dodatkowo płatne, a ponieważ to wózek rehabilitacyjny specjalnej troski to i dodatki w specjalnie wysokich cenach. Podstawowa wersja jak na zdjęciu. Wózek sprawuje się całkiem przyzwoicie, pamiętając, że jest to wózek miejski. Jak na tego typu wyrób całkiem zwrotny i lekki. Raptem 13,5 kg. Całość wykonana w miarę esetycznie. Co ważne można wybrać kierunek ustawienia siedziska. Kupując należy pamiętać, żeby podokręcać samodzielnie wszytskie śruby. To co otrzymaliśmy było montowane "na akord". Mocowania budki przeciwdeszczowej wyprodukowane z kiepskiej jakości tworzywa. Nie demontujcie budki zimą. Uchwyty pękają. Torba pod siedziskiem - oczywiście opcjonalna - bardzo kiepsko zaprojektowana. Do poprawienia na pewno jest uchwyt śruby kąta nachylenia siedziska. Jeżeli mama nie jest sztangistką uchyt nie jest odkręcalny. Do wymiany również gumowe uchwyty na kierownicy. Mało przyjemne w dotyku i zupełnie nieergonomiczne. Okręcają się w trakcie użytkowania. Lepsza będzie zwykła korkowa owijka na kierownicę kolarską.  Mój miał jeszcze jedną przypadłość. Jedno z przednich kół drgało tak jak w niektórych wóżkach marketowych. Okazało się, że poluzowała się śruba mocująca koło do konstrukcji. Mimo wad produkt godny polecenia, a po samodzielnym dokręceniu i oswojeniu w sumie bezawaryjny.

Leżaczek Pepi Vermeiren

"Natura jest zawsze mądrzejsza od ludzkich pomysłów."

Antoni Kępiński


"Leżaczek do kąpieli dla dzieci z porażeniem mózgowym. Znakomicie nadaje się na plażę. 
konstrukcja całkowicie wykonana z aluminium, 
materiał przepuszcza wodę , szybkoschnący. 
regulacja kąta nachylenia czterech segmentów: głowy,pleców, uda , łydki. 
regulacja napięcia materiału. 
zagłówek wykony z masy , która nie pozwala zanurzyć się główce pod wodę, regulowany 
pasy piersiowe i na stopy. 
składany całkowicie do małych rozmiarów 
możliwość mocowania pasów w różnych pozycjach."

Tyle producent. Po roku możemy stwierdzić, że leżak nadaje się do kąpieli, jednak 800zł jakie trzeba za ten kawałek rurki z materiałem zapłacić to cena mocno wygórowana. W trakcie użytkowania okazuje się, że regulacja prowadzona przez jedną osobę nie jest możliwa. Z ułożonym na leżaku dzieckiem można zapomnieć o poprawkach, a to za sprawą marnych przegubów. Rurki nie są, o zgrozo, zabezpieczone co powoduje, że napełniają się wodą. O szybkim wysuszeniu zapomnijcie. Elementy nierdzewne jak na złość rdzewieją. Sam pomysł, jest bardzo dobry. Leżak składa się do niewielkich rozmiarów ułatwiając przewożenie. Niestety materiały i wykonanie...

Pionizator Baffin użytkowe podsumowanie


"Armata: narzędzie stosowane do poprawiania granic państwowych."

Ambrose Bierce

Baffin I to krzesełko i pionizator w jednym. Użytkuję od 8 miesięcy, więc czas na jakieś podsumowanie. Może komuś się przyda. Przede wszytskim ciekawa konstrukcja oparcia, wzorowana na budowie kręgosłupa. W pełni regulowana pozwala korygować, wymuszać ustawienie pleców etc. Zwarta budowa jak na tego typu urządzenia, których podstawa zwykle zajmuje bardzo dużo miejsca.
Baffin sterowany jest elektrycznie, posiada dwa siłowniki regulujące osobno nachylenie siedziska i oparcia. Dobrze regulowany zagłówek oraz peloty boczne w zestawie pomagają w uzyskaniu prawidłowej postawy w trakcie siedzenia czy też pionizacji.
Całość wykonana z przyzwoitych materiałów, pracuje cicho i płynnie. Zestaw zaopatrzony w stolik do karmienia i zabawy.
Niestety nie obeszło się bez drobnych, acz uciążliwych niedoróbek. Podstawowa to sposób zasilania, z zasilaczem, który nie jest przymocowany do konstrukcji. Wala się po podłodze przeszkadzając przy manewrowaniu fotelem, a wystarczyła niewielka obejma na stelażu, żeby zasilacz znalazł swoje miejsce. Producent równiez nie wpadł na pomysł zastosowania rozwiązania znanego z odkurzaczy ze zwijanym przewodem. Cóż, widocznie producent nie używa produkowanego przez siebie fotela.
Taśmy mocujące stopy i uprząż są słabej jakości. Dziwna oszczędność na tanim elemencie, przy cenie zakupu ok 8 000zł. Mocowania stopy paskami z klamrą to nie jest szczęśliwe rozwiązanie. Taśmy z "rzepem" byłyby bardziej użyteczne.
Na koniec wada podstawowa. Z uwagi na konstrukcję nie można regulować wysokości krzesła. Do karmienia należy zaopatrzyć się dodatkowo w krzesło barowe. Producent nie pomyślał również o rozwiązaniu usztywniającym stopę i łydkę, a pionizacja dzieci takich jak ja tego niestety wymaga.

Szymon o poranku

"Myslę, że gdy jesteś w jakimś miejscu, to musisz tam być. Bo nie chodzi o to, jak długo tam zostaniesz, ale o to, co robisz będąc tam."
Chris "O poranku"

Dziś zęby trochę odpuściły. Ślinię się niemiłośiernie, ale nie prężę. Przespałem całą noc w przeciwieństwie do poprzedniej. Niestety zęby nie dają się przekonać, żeby rosły szybciej lub mniej boleśnie. Cóż... to kolejna część mojego ciała, nad którą nie panuję. Mimo to dziś obudziłęm się wyspany i spokojny. Fakt mojego obudzenia został jednak przeoczony. Musiałem w związku z tym mruczeć i popiskiwać dając jasno do zrozumienia, że czas wstawać. 
Coraz mocniej rozróżniam głosy. Poznaję mamę kiedy wraca i tatę. Mateusza i Basię no i Anię Masakrację. Potrafię pokazać, że coś mi się nie podoba (czy leki, które dostaję muszą być takie gorzkie!) i coraz częściej się uśmiecham. Widać kiedy jestem zadowolony.

sobota, 5 stycznia 2013

Twój 1%, a jak wiele może zmienić

"Wystarczy zwrócić uwagę na człowieka, by stał się pociągający i na swój sposób piękny."

Zofia Nałkowska

Po raz kolejny proszę Was o wsparcie. Zbliża się czas rozliczeń podatkowych. Proszę przekazujcie 1%. Nie jest to trudne, ani skomplikowane. Przekazujcie, wspierajcie, pomagajcie. Każda wpłata jest ważna i bardzo cenna. Dzięki Waszym decyzjom o przekazaniu 1% rozwijają się instytucje pozarządowe, stowarzyszenia, fundacje. Dzięki Waszym wpłatom dzieci takie jak ja mogą w ogóle myśleć o rehabilitacji, koniecznym sprzęcie,lekach. Dzięki Waszym wpłatom i ja robię postępy. Bez Was i Waszego wsparcia byłoby to jeszcze trudniejsze.
Jeżeli jeszcze nie wybrałeś proszę przekaż 1% na moje konto. Wystarczy w zeznaniu podatkowym wypełnić dwie rubryki w części „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP):

Nr KRS: 0000037904
Informacje uzupełniające: 13273, Żelazo Szymon


Możliwe są również wpłaty bezpośrednie
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
z dopiskiem
13273 Żelazo Szymon - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

piątek, 4 stycznia 2013

Pierwszy dzień nowego roku

"Nie ma spokoju, jest tylko odpoczynek."

Jonathan Carroll

Sylwestrowy odpoczynek w Opolu. Spotkanie z Gosią, Hanią, Nadią i Danielem. Na dokładkę Luna szorstkowłosa jamniczka w umaszczeniu ginącym w opadłych suchych liściach. Kilka dni przyjemnego leniuchowania ze spacerami, muzyką i doskonałym jedzeniem. Dla mamy mozliwość wyjścia i zostawienia mnie z chłopakami. Tak, żeby oderwać się od rutyny dnia codziennego.

Fundacja Pomagam

"Dzieci, które doświadczają Dobra, kiedyś przekażą je innym"

Fundacja Pomagam

Dziś dotarły do mnie świąteczne życzenia i miś ze wsparciem od Fundacji Pomagam i przyjaciół z FPL. To miła niespodzianka. Tym badziej, że bardzo dawno nie zaglądałem do fundacji. Kochani! Wasza pamięć i troska wspiera mój wysiłek. Dziękuję

piątek, 28 grudnia 2012

Taxi Plus 42 6500 500

"Dobra wola jest czymś najbardziej wartościowym w człowieku.:"
 
Francois Fenelon 


Dobra wiadomość na koniec roku. Taxi Plus wydrukowało wspólnie z drukarnią LaserText kalendarz. Jest w nim informacja o mnie! To dla mnie niesamowita niespodzianka. Panie Sebastianie! Bardzo dziękujemy! Za pomoc, poświęcony czas i szybką reakcję. Blogowi czytelnicy pewnie wezmą to pod uwagę zamawiajac taksówkę przy najbliższych noworocznych powrotach. Taką mam nadzieję... :)
Kalendarz pomoże przy zbiórce 1%. 

Dla Radkalkina, czytelników i wiernych wojowników światła

"Najdroższe marzenie autora: przekształcić czytelnika w widza."

Władimir Nabokow


Zupełnie na koniec. Specjalny uśmiech dla Was, bo skąd brac siłę do walki? I jeszcze pisać o tym?  Przecież każdy ma jakieś zmartwienia i nie potrzebuje zmartwień innych. Muszę to przemyśleć.



Post Scriptum
Tata zastosował stary i sprawdzony sposób na rosnące zęby. Lody! Zadziałało! I jakie dobre. Mlaskaniom nie było końca.

czwartek, 27 grudnia 2012

Plany? Ja nie mam planów.

"Gdy mówisz, co będzie w przyszłym roku, diabeł chichocze."

Karl Klaus

Święta się skończyły. Wszystko się udało. Ja niestety walczę z rosnącymi zębami. Jestem spięty i naprężony. Nie śpię w nocy. Mama podaje mi leki przeciwbólowe, które na chwilę przynoszą ulgę. Szczęśliwie nie mam gorączki. Można mieć tylko nadzieję, że zębiska dadzą mi spokój. Ponieważ zbliża się kolejny rok życzę wszystkim szampańskiej zabawy jeśli lubicie się bawić, spokoju tym, którzy go potrzebują i zdrowia. Nowy rok to nowe postanowienia. Mama już ma: wyjazd na trzy turnusy ze mną. Ja jeszcze nie wiem czy mam postanowienia, ale wiem, że mijający rok przyniósł zmiany. Nie było obaw o moje życie. To ważne. Rehabilitacja, zmiana leków i upływający czas przyniosły poprawę. Jest mnie mniej po ciemnej stronie snu. Jeszcze nie całkiem wolny, ale już wiem, że można. Nadal walczę o podniesienie głowy, nadal odległym marzeniem jest wstać i chodzić, ale od od czego w końcu są marzenia? Nadal nie widzę, ale słyszę i reaguję, a rok temu nie było to ani łatwe, ani oczywiste. Jem karmiony łyżką, nie butelką, Potrafię wyrazić niezadowolenie krzywiąc się i prychając, ale potrafię również się uśmiechnąć. Mam swoje ulubione dźwięki, wiem kiedy dotyka mnie mama, a kiedy tata. rozpoznaję Mateusza. Jednak najważniejsze chyba, że potrafię pokazać, że jestem... Jestem Szymon i bardzo chcę wrócić z krainy snu. Wszystkim śledzącym moje blogowe perypetie bardzo dziękuję. Czy będą wpisy w nowym roku? Tego nie wiem... okaże się w przyszłym roku.

środa, 26 grudnia 2012

Zabawa


"Dzieci mają wręcz cudowną moc, aby zmieniać się we wszystko, w co tylko zapragną."

Jean Cocteau

Podłoga opanowana. Mateo toczy bitwę. Gwiezdne maszyny i pojazdy stanęły do walki. Trzeba wykorzystać wolny czas i chwilę swobody. Tym razem zabawa w gwiezdne wojny. Dobrze, że to seria klocków lego i miecze świetlne małe. Nie trzeba będzie remontować pokoju.  Rzecz jasna mały konkwistador zaanektował cały pokój. Gdybym tak mógł chodzić jak normalny prawie 3 latek pewnie bym mu narozrabiał.