niedziela, 24 sierpnia 2014

moja lewa stopa

"Każdego ranka, każdej nocy
Dla męki ktoś na świat przychodzi.
Jedni się rodzą dla radości,
Inni dla nocy i ciemności."

William Blake 

 Antybiotyki, furczenie w oskrzelach nie zniechęcą Ani. Szczęśliwie dziś zostałem potraktowany delikatnie. Ania stwierdziła, że trzeba rozruszać moją lewą stopę. Ominęły mnie wałki, piłki, rozciągania, wyciągania oraz pozostałe przyjemności made by Ania Masakracja. Uff! Na prawdę mi się dziś upiekło. Sam jeszcze nie do końca wierzę we własne szczęście. Może pomogła moja koszulka z właściwym manifestem?

 

1 komentarz:

Olguska s pisze...

ojej dużo zdrówka no dobrze że pomimo ale rehabilitacja jest tylko dla zdrowia :D