sobota, 16 maja 2015

Poprawa

"Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna."

Czesław Miłosz

Przyszła mama. Dziś czuję się lepiej. Wczoraj spałem. Obudziłem się tylko jak tata przyszedł i włączył "Maine Tune" Potem smacznie zasnąłem. Nic dziwnego. Miałem zaledwie 34,3 stopnia Celsjusza. Tata okrył mnie kocami, żeby było mi cieplej. Teraz jest ze mną mama. Czy mogę mieć lepszą opiekę? Czekamy do poniedziałku. Jeśli nic się nie zmieni założą mi PEG-a do karmienia. Potem pewnie jeszcze kilka dni w szpitalu i będę mógł wrócić do domu. Tata myśli o zakupie kardiomonitora do monitorowania oddechu i serca. Łatwiej będzie ocenić mój stan.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Cieszymy sie razem z Wami.Jeszcze kilka dni i mamy nadzieje bedziecie w domu.

Agnieszka Laviolettee pisze...

Oby jak najwięcej zdrowia i oby jak najszybciej w domku... Pozdrawiam!

Marta Szmelczynska pisze...

Uff... już z górki, już idzie ku dobremu:)!!!

Olga s pisze...

dobrze ze już jest lepiej